Życiem rządzi przypadek, nieznane przeznaczenie, którego nie można oszukać. Tak należy podsumować kolejną powieść australijskiej pisarki Elizabeth Haran. Mimo że bohaterowie za wszelką cenę starali się utrzymać swoje tajemnice w sekrecie, one zawsze wiedziały jak się wydostać.
Francesca Callaghan wraca swojego ojca po tym, jak rzuciła pracę księgowej u jednego z przyjaciół rodziny. Od razu dowiaduje się, że barka, na której się wychowała, i która jest jedynym źródłem dochodu jej rodziny, została wzięta w zastaw i za kilka tygodni zostanie im odebrana. Dziewczyna mimo powszechnej opinii, że kobiety nie powinny pracować na rzecze, postanawia pomóc. Sprawy komplikują się, kiedy założyciel miasta Silas, postanawia zrobić wszystko, aby zdobyć jej rękę. Natomiast Francesca oddała swoje serce już komuś innemu.
Książka Elizabeth Haran miło mnie zaskoczyła. Z początku miałam wrażenie, że jest naprawdę kiepsko napisana, nudna, pozbawiona jakiejkolwiek akcji. Okazuje się, że mimo swojej przewidywalności, fabuła niejednokrotnie mnie wciągnęła i sprawiła, że na moment znalazłam się w całkiem innym świecie. Ogólnie w książce nie mamy określonych ram czasowych. Autorka nie podała konkretnej daty, jedynie przedstawiła kilka wskazówek zaznaczających lata.
Mimo że akcja z początku płynie jak parowiec po rzece, to później przyspiesza. Czytelnik ma wtedy okazje poznać prawdziwe charaktery wielu bohaterów, do niektórych z nich się przywiązać, a pozostałych znienawidzić. Do tego smaczku dodają piękne opisy pracy na rzece, buszu czy rozwijającego się miasta, które liczy sobie dopiero dwadzieścia lat. Dużym atutem powieści jest pomieszanie dwóch gatunków jakimi są romans i powieść przygodowo-podróżnicza. Można nawet posunąć się o stwierdzenie, że Elizabeth Haran zdecydowała się na wprowadzenie wątków sensacyjnych.
Zachwycił mnie sposób w jaki wypowiada się narrator. Mimo że robi to w trzeciej osobie, to zwraca uwagę na wszystkie postacie. Można więc poznać uczucia i myśli nie tylko głównej bohaterki, jej ojca czy przyjaciela rodziny, ale również takiego człowieka jak Silas, czy sprzedawczyni w sklepie. Autorka w ten sposób pokazała, że każdy wykreowany przez nią bohater jest równie istotny. Nie mniej jednak ogromną uwagę poświęciła samej Francesce, która może uchodzić za kobietę delikatną, ale jednocześnie bardzo inteligentną, zawziętą oraz pracowitą. Dziewczyna mimo swojego młodego wieku nie poddaje się, kiedy na horyzoncie pojawiają się kolejne problemy. Nie, ona prze do celu, wiedząc, że jej się uda.
Jedyną wadą jaką mogę zarzucić tej książce jest fakt, że powieść zaczyna się dopiero około dwusetnej strony. Wcześniej czytelnik poznaje tylko historie życia Franczeski, towarzyszy jej na pierwszych spotkaniach z mężczyznami oraz obserwuje, jakie zmiany zachodzą w jej charakterze i sposobie bycia. Wszystkie wątki sensacyjne i przygodowe pojawia się dopiero w połowie.
Podsumowując, Rzeka przeznaczenia to naprawdę dobra książka, która powinna umilić wielbicielom romansów niejeden wieczór albo poranek. Polecam przeczytać chociażby dla pięknych opisów przyrody, których autorka nie szczędzi czytelnikowi, albo dla wyjątkowych bohaterów, obok których nie można przejść obojętnie.
0 komentarze:
Prześlij komentarz