• Facebook
  • Twitter

Snajper (American Sniper, 2014)



Snajpera określa się najczęściej mianem produkcji, która w Stanach Zjednoczonych wywołała wiele sprzeciwów. Bo z jednej strony daje nieme przyzwolenie na zabijanie, a z drugiej to opowieść o mężczyźnie, który stał się bohaterem. Mający na swoim koncie aż 160 ofiar, Chris Kayle nazywany był w szeregach Navy SEALs Legendą. Prywatnie był żołnierzem cierpiącym na stres pourazowy, który nie potrafił przystosować się do życia rodzinnego. 



Produkcja Clinta Eastwooda miała być świetną biografią Chrisa Kayle'a. Nie od dziś wiadomo, że nakręcenie filmu biograficznego nie jest proste. Widzowie czekają na doskonałe odwzorowanie, rodzina bohatera natomiast na zgodność z faktami. Trudno jest mi stwierdzić, czy Clint Eastwood podołał, ponieważ samym snajperze usłyszałam kilka dni przed Oscarami. Co wcale nie przeszkodziło mi w zakupie biografii amerykańskiego snajpera. 

Jednak okazuje się, że mimo swojego kontrowersyjnego tematu, film jest rewelacyjny. Wzbudza ogrom sprzecznych ze sobą emocji, które towarzyszą wiele tygodni po obejrzeniu seansu. Snajper to nie tylko opowieść o człowieku, który  walczył w imieniu swojego kraju, wykonywał rozkazy i zabijał ludzi. To również jest historia żołnierza starającego się przywyknąć do normalnego życia z rodziną, walczącego o pozbycie się koszmarów z pamięci. 



Bradley Cooper przyjmując rolę wcale nie wiedział czego może się spodziewać i jak wiele przyjdzie mu poświęcić. Aktor przed wejściem na plan musiał zacząć przypominać postawą, wyglądem, w tym wagą, żołnierza wysyłanego na misję. Szybkie, ale rygorystyczne szkolenie zmusiło go do chwilowego zapomnienia o normalnym życiu i całkowitym poświęceniu się roli. Jako filmowy Chris Kyle podołał. Aż byłam zdziwiona, że za to, co udowodnił na ekranie, nie otrzymał żadnej statuetki. 
Przez wiele lat Bradley Cooper nie mógł znaleźć żadnej roli, która pokazałaby jego prawdziwe umiejętności. Wyjątkiem jest tutaj genialny Poradnik pozytywnego myślenia i już trochę mniej rewelacyjny American Hustle
Sienna Miller wcieliła się w rolę żony Chrisa Kyle.ie trudno jest się domyślić, że życie kobiety, której mąż jest snajperem Navy SEALs, do łatwych nie należy. Nieustanne zamartwianie się o los ukochanej osoby, miesięczne oczekiwanie na jeden telefon, niepewność. Dodatkowo Taya musiała radzić sobie z problemami, które pojawiały się na bieżąco, a następnie z mężem, którego prześladowały wspomnienia. 



Snajper nie jest produkcją, która zachwyci wszystkich. W wielu dyskusjach spotkałam się z opinią, że jest to film niewiarygodnie słaby, a jedynym pozytywnym akcentem są ujęcia oraz obrazy wojny.Oczywiście nigdy się z tym nie zgodziłam. Ciężko jest też ocenić postępowanie Chrisa Kyle jako snajpera, co w ogóle nie powinno podlegać dyskusji. 




";if(c"}urls.splice(0,urls.length);titles.splice(0,titles.length);document.getElementById("related-posts").innerHTML=dw}; //]]>

0 komentarze:

Prześlij komentarz