• Facebook
  • Twitter

208. Wojny kobiet - E. Ornacka, P. Pytlakowski


Nasze życie nie zawsze toczy się tak, jak sobie wymarzymy. Czasami wszystko rozgrywa się zgodnie z wcześniej wyznaczonym planem, ale niekiedy jedna pomyłka, jeden błąd kosztuje zbyt wiele. O tym przekonały się bohaterki najnowszej książki Ewy Ornackiej i Piotra Pytlakowskiego. Przekonały się nie tylko, że życie może odmienić się w jednej sekundzie, ale również jak walczyć. 

Od wielu miesięcy nie miałam w rękach ani reportażu, ani literatury publicystycznej. Pewnie dlatego, że temat nigdy nie wydawał się dość interesujący, ani materiał dość dobrze napisy. A potem usłyszałam, najpierw o Alfabecie mafii, i w końcu, o Wojnach kobiet. Przyznam, że naprawdę się cieszę, że zdecydowałam się przeczytać tę książkę. 

Wojny kobiet to zbiór świetnie napisanych historii. Ewa Ornacka wraz z Piotrem Pytlakowskim zdecydowali nie przeprowadzać tylko suchych wywiadów z ofiarami systemu, ale również ze szczegółami opisać historie rodzin, par. Wszystkie trzynaście rozdziałów to niezwykłe wprowadzenie w życie tych, którzy niekoniecznie spełnili swoje marzenia, niekoniecznie zaznali wystarczającej ilości szczęścia. Każda opowieść jest ważna. Nie tylko dlatego, że zwraca uwagę na błędy, niedopatrzenia, a wręcz głupotę służb w Polsce, ale dlatego, że zawiera garść pouczających informacji, niezbyt przyjemnych historii oraz wolę walki i garść nadziei, którą niosą za sobą wszystkie wspomniane kobiety. 

Czytelnik ma możliwość poznania jak wygląda życie żony mężczyzny, który pracuje w mafii -kobiety nieświadomej pracy swojego męża; matki chłopaka, którego los skierował na niewłaściwą drogę; dziewczyny zmagającej się z uzależnieniem od dużo starszego ojca jej dziecka. Każda z tych historii została okraszona rzeczowym tonem, pełnym profesjonalizmem i dystansem dziennikarzy. Czytając Wojny kobiet czytelnik może odczuwać dozę sprzecznych emocji - począwszy od przerażenia, współczucia, a na gniewie kończąc - ale dziennikarze ani razu nie wyrazili własnej subiektywnej opinii na temat każdej sprawy. 

Dodatkowo niemal każda historia została uzupełniona wywiadem. Niekiedy była to rozmowa przeprowadzona z żoną, matką, siostrą zatrzymanego/skazanego, a niekiedy z samym aresztowanym. Było to o tyle ciekawe doświadczenie, że można było przekonać się, co dana osoba rzeczywiście myśli. Kobiety zazwyczaj odpowiadały emocjonalnie, czasami nie potrafiły się uzewnętrznić. Nic w tym dziwnego dla osoby, która zdobyła się na przeczytanie i poznanie tych spraw. 

Wojny kobiet to kawałek świetnej literatury publicystycznej. Ewa Ornacka i Piotr Pytlakowski wykonali kawał świetnej roboty podczas rozmów z tytułowymi kobietami, a następnie spisując każdą historię, uzupełniając je informacjami znalezionymi w inny sposób. Rzeczowy ton ich wypowiedzi sprawia, że nie można przestać czytać, a często brutalne opowieści nie tylko zmuszają do zastanowienia się nad rzeczywistością w Polsce, ale także do rozpoczęcia określonych działań w tym kierunku. 



Za możliwość przeczytania dziękuję redakcji



";if(c"}urls.splice(0,urls.length);titles.splice(0,titles.length);document.getElementById("related-posts").innerHTML=dw}; //]]>

0 komentarze:

Prześlij komentarz