• Facebook
  • Twitter

Przewieszenie - Remigiusz Mróz



Mróz po raz kolejny spowodował, że miałam ochotę rzucić książkę w ścianę. Ekspozycja zaliczyła bliskie zderzenie, bądź co bądź, z podłogą, ale dla mnie to jedno i to samo. Zastanawiacie się dlaczego Przewieszenie wzbudza tak silne emocje w czytelniku? Czytajcie dalej. 

Od tragicznych wydarzeń w szpitalu minęło zaledwie kilka dni. Komisarz Wiktor Forst wracając po ostatnich przeżyciach do domu, dostaje telefon od prokurator Wadryś-Hasan, która ponownie wplątuje go w sprawę pozornie już zakończoną. Dodatkowo prokuratura zaczęła badać sprawę zniknięcia Łotowara na Ukrainie. Tym razem Forst nie musi tylko odnaleźć prawdziwego mordercy, ale także ugasić pożary, które wywołały podejrzenia prokuratury.

Seria kryminałów z komisarzem Forstem jest drugim cyklem książek, które wciągają mnie od pierwszego rozdziału i pozwalają oderwać dopiero pod sam koniec, kiedy już wiem, jakiego zakończenia mogę się spodziewać. Różnica jednak polega na tym, że w przypadku Remigiusza Mroza nigdy nie można zakładać z góry finału powieści czy jakiegoś małego elementu fabuły, który może mieć znaczy wpływ na przebieg akcji.

Drugi tom różni się trochę od pierwszego. O ile w Ekspozycji  Forst był cyniczny, żartował to w Przewieszeniu trochę się wyciszył. Mam wrażenie, że stało się to dlatego, iż sprawa stała się osobista. Forst nie tylko musi się ukrywać, ale jednocześnie złapać mordercę i uratować życie córce swojego szefa. Zdecydowanym plusem takiego obrotu zdarzeń jest przerwanie wątku sensacyjnego, a skupienie się na śledztwie, bądź co bądź, prowadzonym ponownie na własną rękę przez Forsta. 

Wydaje mi się, że nie można nie porównać Przewieszenia do Ekspozycji. Drugi tom jest po prostu zdecydowanie lepszy, bardziej dopracowany i wiarygodny. O ile w Ekspozycji pojawiło się kilka scen mało autentycznych, to w Przewieszeniu się z tym nie spotkałam. Poza tym, sam Forst, po wydarzeniach na wschodzie, trochę się zmienił. Nie chodzi mi tylko o ironiczne uwagi bohatera, ponieważ nadal są nieodłączną częścią jego charakteru. Forst stał się przekonującą, żyjącą postacią, która ma uczucia. Przez to czytelnik ma świadomość, że bohater może zaistnieć w wyobraźni, a nie jest tylko postacią nakreśloną na papierze. 

Przewieszenie zaskakuje, momentami trzyma w napięciu, i co jest nieodłączną częścią prozy Remigiusza Mroza - nie pozwala się oderwać. Ta książka to skradzione kilkadziesiąt godzin, których chyba nikt, po lekturze Przewieszenia, nie chce odzyskać. 
";if(c"}urls.splice(0,urls.length);titles.splice(0,titles.length);document.getElementById("related-posts").innerHTML=dw}; //]]>

0 komentarze:

Prześlij komentarz