• Facebook
  • Twitter

Zmiany, wielkie zmiany!


Od kilkunastu miesięcy nic się na tym blogu nie dzieje. Poprzestaje jedynie na publikowaniu Wam garści recenzji, które dosyć często nie grzeszą dobrym tekstem. Długo zbierałam się do napisania tego posta, który zmotywuje mnie do tego, aby coś zmienić. Na dobre. 

Tym razem nie ograniczę się tylko do obietnic bez pokrycia. Ostatnie wydarzenia w moim życiu pokazały, że naprawdę szkoda marnować na nie czas. Dlatego opracowałam bardzo szczegółowy plan oraz strategię działania. Zdałam sobie również sprawę, że skoro już zaangażowałam się w pisanie bloga, studiowanie, pracę to wypadałoby podołać wszystkiemu. 

Posty. 
Według moich obliczeń, nowe posty zaczną pojawiać się regularnie, trzy razy w tygodniu - poniedziałki, środy i piątki, około godziny 19. Weekendy pozostawiam sobie na odpoczynek od pisania, poprawiania czy fotografowania. Za to mam zamiar poświęcić się wtedy czytaniu Waszych blogów i odnajdywaniu kolejnych perełek. 
Jeśli chodzi o same notki, to nie będą to tylko recenzje, ale również mam zaplanowane kilka tagów (tak, już napisane i czekają jedynie na publikacje) oraz wprowadzenie nowego cyklu, który miałby za zadanie informowanie Was o tym, co dzieje się w świecie książkowym. Nie wiem, czy ktoś już tworzy coś podobnego, ale mam zamiar spróbować czy podołam. Może zacznę również raz na miesiąc publikować spis rzeczy, które mnie zainspirowały - nie wiem, niektórych rzeczy jeszcze nie przemyślałam. Jednak Anima Libros jest gotowe na zmiany. 
Przez najbliższe tygodnie światło dzienne zobaczą te recenzje i tagi, które od wieków tkwią w kopiach roboczych. Na ten czas powstrzymam się z czytaniem nowości, a odświeżę to, co dawniej mnie zachwycało. 

Relacje personalne. 
Obiecałam sobie również zaangażować się towarzysko. Będzie mi z tym naprawdę trudno, ponieważ nie umiem rozmawiać z nowo poznanymi osobami, zaczynam się wtedy plątać, mylić i całe spotkanie kończy się źle. Ta nieśmiałość mnie przytłacza. Jednak jak każdy będę pracować nad sobą i mam nadzieję, że uda mi się dopiąć swego i doprowadzić do kilku spotkań, może stworzyć jakiś projekt. Oby. 

Migracje.
Wraz z rozpoczęciem października będę starała się przenieść bloga z blogspota na wordpressa. Nie mam bladego pojęcia, jak zabrać się za migrowanie treści, więc mam nadzieję, że z pomocą przyjdzie mi internet i rady trochę bardziej ogarniętych internatów. Blog na pewno przejdzie wtedy spore odświeżenie - może na coś bardziej współczesnego. Mam dość klasyki i podążania ślepo za nieustannie zmieniającą się modą. 

Portale społecznościowe. 
Cóż, jak ktoś zagląda na fanpage bloga doskonale wie, że tam się po prostu nic nie dzieje. Na twitterze jest znowu odwrotnie, gdzie tłituje dosłownie o wszystkim, co się dzieje dookoła. Można powiedzieć, że od tego portalu jestem wprost uzależniona. Instagram już dawno przestał nawiązywać tylko do książek. 

Ogólnie. 
Anima Libros przejdzie wiele zmian, zaczynając od zmiany adresu, wyglądu czy nazwy, a po treści i projektach kończąc. Nie wrócę jednak do nagrywania na yt, uważam, że nie jestem w tym dobra, a wręcz beznadziejna. O wiele lepiej czuje się po drugiej stronie kamery, przed laptopem, pisząc coś dla Was :) 

Jeśli macie jakieś sugestie, specjalne prośby o serie, cykle notek - śmiało. Jestem otwarta na wszystkie propozycje i na pewno wezmę uwagi do siebie. Pora wrócić w świat internetu i ruszyć. 
Trzymajcie kciuki! 











";if(c"}urls.splice(0,urls.length);titles.splice(0,titles.length);document.getElementById("related-posts").innerHTML=dw}; //]]>

0 komentarze:

Prześlij komentarz