• Facebook
  • Twitter

Once Upon A Time s. 1 - 4


Praktycznie każdy zna treść najpopularniejszych baśni: Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, Śpiąca Królewna, Czerwony Kapturek, Robin Hood... A w dzieciństwie marzył, aby były one prawdziwe, a bohaterowie ożyli i mogli wziąć udział w jakiejś podwórkowej zabawie. Producenci serialu Once Upon A Time udowodnili, że przeniesienie baśniowego świata jest jak najbardziej możliwe. 


Henry Mills (Jared Gilmore) po latach odnajduje swoją biologiczna matkę Emmę (Jennifer Morrison) i sprowadza ją do magicznego miasta Story Brooke, gdzie czas stanął w miejscu. Mieszkańcami miasteczka są postacie z baśni, jednak nie zdają sobie oni sprawy z tego kim naprawdę są, jak i nie pamiętają swojej przeszłości. Henry próbuje przekonać Emmę, że jej matką jest Królewna Śnieżka (Ginnifer Goodwin), a ojcem Książę z bajki (Josh Dallas). W między czasie Emma poznaje adopcyjną matkę swojego syna Reginę (Lana Parrilla). Emma pragnie wyjechać ze Story Brooke, ale sytuację komplikuje Henry, który nie chce na to pozwolić. Obecność jego biologicznej matki według przepowiedni ma wszystko odmienić. 


Do tego serialu robiłam trzy podejścia i dopiero po wielu pochwałach bliskiej mi osoby, zdecydowałam się na obejrzeniu kilku odcinków. Mimo że dopiero po siódmym epizodzie poczułam, że to jest to, do tej pory nie żałuje. Once Upon A Time to jeden z lepszych seriali, jakie miałam okazję obejrzeć!

Serial zdecydowanie prezentuje sobą coś, czego nie ma. To nie jest kolejna kryminalna ani typowo nastoletnia produkcja. Once Upon A Time wyróżnia się przede wszystkim tym, że przywołuje wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa i każdy, znając chociaż trzy bądź cztery baśnie, jest w stanie świetnie się przy nim bawić.



Mimo wszystko produkcja skupia się głównie na Emmie i jej historii. To ona, jej uczucia i sposoby postępowania są najważniejsze. Jednak Emma jest tego rodzaju postacią, że po prostu nie da się jej nie lubić - szczera, odważna, zaangażowana i co najważniejsze, potrafi dostosować się do każdej sytuacji. Jednak nie jest to tez bohaterka bez skazy! Emma miała trudne dzieciństwo w domu dziecka, co ukształtowało jej sposób postrzegania świata oraz życia rodzinnego. Nie potrafi również szybko wybaczyć i długo chowa urazę. Dodatkowo uważa, że nie chce się zakochiwać. 
Jednak fabuła to nie tylko życie Emmy. Zdecydowanie na uwagę zasługuje postać zagrana przez Lane Parrille, czyli Zła Królowa/Regina Milles. Ta bohaterka mimo tego, że uchodzi za raczej negatywną, potrafi podbić serce. Oczywiście twórcy serialu postanawiają wyjaśnić, dlaczego w taki sposób postępuje, dlatego nie trudno jest ją polubić. Niestety, mam wrażenie, że w przeciwieństwie do Emmy, postać Reginy zaczyna coraz mniej charakterystyczna. 


W serialu nie brakuje nie tylko niespodziewanych zwrotów akcji, kolejnych motywów czy nowych postaci z baśni (serialowa Elsa i jej siostra niekoniecznie mnie do siebie przekonały), ale również wątków miłosnych. Dlatego sądzę, że każdy znajdzie coś dla siebie (nawet w kwestii męskich bohaterów - Hook ♥). 





";if(c"}urls.splice(0,urls.length);titles.splice(0,titles.length);document.getElementById("related-posts").innerHTML=dw}; //]]>

0 komentarze:

Prześlij komentarz